Pokłosie (2012) – Recenzja

Pokłosie (2012)

/Polska/

Reżyser: Władysław Pasikowski

Scenariusz: Władysław Pasikowski

Obsada: Ireneusz Czop, Maciej Stuhr, Jerzy Radziwiłowicz, Zbigniew Zamachowski

Muzyka: Jan Duszyński
Zdjęcia: Paweł Edelman
Gatunek: Thriller, Dramat
Czas trwania: 107 min

Franciszek Kalina (Ireneusz Czop) wraca w rodzinne strony po latach emigracji, by poznać powody ucieczki za ocean żony Józefa (Maciej Stuhr), jego młodszego brata. Na miejscu zastaje go dziwna sytuacja – dostrzega, że wszyscy odwrócili się od Józefa. Stara się rozwikłać tę zagadkę. Na początku młodszy brat mu tego nie ułatwia, ale gdy już dochodzą do porozumienia a Franciszek poznaje fakty, staje ramię w ramię z Józefem starając się wyjaśnić i doprowadzić sprawę do końca, a jedynym sprzymierzeńcem wydaje się być miejscowy Proboszcz (Jerzy Radziwiłowicz).

Władysław Pasikowski wracając po dość długiej przerwie do kin filmem „Pokłosie” wywołał niemałą burzę, żeby nie powiedzieć skandal. Ukazanie filmowej (co podkreślam) historii okazało się przysłowiowym włożeniem kija w mrowisko, które nie spodobało się wielu uznającym się za patriotów Polaków tak jakby żaden nie miał nic za kołnierzem (i kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem!) „Pokłosie” nie jest ani filmem historycznym, ani dokumentem, a traktuje się go jak urągający naszej narodowości obraz, objawiający nową prawdę na temat przeszłości. Całe zamieszanie jest winą bezmyślnego widza, który łyka wszystko co widzi na ekranie uznając to za fakty(co jest obecnie dosyć powszechne pośród lemingozy), albo polskiej mentalności, która za wszelką cenę musi doprowadzać do wybielania historii jakoby Polacy byli bezgrzesznym i nieskazitelnym Winkelriedem narodów, a wszystkie czyny naszych przodków były dobre i jedyne słuszne. Przedstawiona przez Pasikowskiego historia jest dosyć kontrowersyjna, ale nie można jej uznać za kompletnie nierealną, czy niedorzeczną. A sytuacje, w których grupa społeczeństwa piętnuje określone osoby w słusznym, wyższym (wg nich) celu nie są obce nawet dziś i nie jest to wymysł reżysera. Ponadto w każdej grupie może znaleźć się zgniłe jabłko, które będzie psuć pozytywny obraz ogółu dlatego zalecam więcej dystansu i trzeźwości umysłu.
Wracając do „Pokłosia”… Jest to bardzo dobry thriller z tajemniczym klimatem, a stopniowe odkrywanie sekretów miejscowej ludności wciąga i pochłania bez reszty. Strona realizatorska powinna spełniać wymagania nawet najbardziej wymagającego widza, bo świetne zdjęcia Pawła Edelmana, który jak zwykle odwalił kawał dobrej roboty, znakomicie budują tę mistyczną atmosferę będącą istotą całego filmu. Tak genialnego i przekonującego Stuhra jeszcze nie widziałem, ale po tym seansie liczę na więcej! Ireneusz Czop spisał się bez zarzutu, ale jednak pozostaje w mojej opinii w cieniu Macieja Stuhra. „Pokłosie” jest jednym z nielicznych polskich filmów ostatnich lat, który trzeba koniecznie zobaczyć!


  • Anonimowy

    Czekałem na Twoją recenzję tego filmu – wreszcie.
    Nie podejrzewałem, że skłoni mnie ona jednak do jego obejrzenia; i niestety ale będę musiał go obejrzeć. Może faktycznie – masz racje? Zobaczymy.
    Pojechałeś jak młody Stuhr w jednym z wywiadów po premierze – "My Polacy nie mówimy o sobie źle. Przywiązywaliśmy dzieci pod Cedynią jako tarcze i to jest super."
    Większość widzów będzie jednak kojarzyć fabułę filmu z wydarzeniami w Jedwabnem. Reżyser zresztą tez potwierdza na jakich motywach oparł ten obraz.
    Ja też nie chciałbym – jak piszesz – "wybielania historii jakoby Polacy byli bezgrzesznym i nieskazitelnym Winkelriedem narodów" – ale co po obejrzeniu filmu pomyśli młody Amerykanin słabo znający historię? Który słyszy często przecież -"polskie obozy zagłady".
    Jeszcze kilka podobnych filmów i to my Polacy będziemy oskarżani o holocaust. Ciekaw też jestem jak pokazani są tam Niemcy, czy w ogóle brali w tym udział – a może tylko Polacy? Chciałoby się też zapytać dlaczego nikt nie kręci filmów o ratowaniu Żydów w czasie wojny; bo jeżeli już to tylko Niemiec 😉 Oskar Schindler.
    Medal Sprawiedliwy wśród Narodów Świata – najwyższe izraelskie odznaczenie cywilne nadawane nie-Żydom, przyznawane przez Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Jad Waszem- przyznano najwiĘcej – bo ponad 6 tys Polaków.
    A wracając do Stuhra – to nie pod Cedynią, a podczas obrony Głogowa i nie Polacy, tylko Niemcy przywiązywali wziętych zakładników do machin oblężniczych.
    Nie miałem zamiaru oglądac tego filmu, ale skoro Ty tak dobrze go oceniasz – muszę zweryfikować – moją – może przedwczesną diagnozę.
    Obym się mylił.

  • Anonimowy

    To że Amerykanie są wyznacznikiem prawdy to Twoje twierdzenie. Ja Amerykanina podałem tylko z tego względu na to, że oni – jako nacja – znani są z tego, że dają się manipulować i okłamywać, szerząc tez i utrwalając taki obraz Polaka jaki się im przedstawia.
    A dlaczego ma mi się to podobać?!!
    Nie trzeba tam daleko szukać – kto ich tego uczy – "w Białym Domu prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama, mówiąc o II wojnie światowej, użył kłamliwego określenia "polskie obozy śmierci".

  • Filmów o ratowaniu żydów są tuziny… nie będę wymieniać z tytułów – wystarczy dobrze poszukać. Wydaje mi sie, że Stuhr chciał to samo powiedzieć co ja, z tym, że podał zły przykład- myślę, że został sprowokowany do natychmiastowej odpowiedzi, ale ta nie była zbyt trafna (mam na myśli odwołanie do historii)za co później przepraszał. Ach…niby Polacy tacy niezależni, ale Amerykanie dalej są dla niektórych wyznacznikiem tego co jest prawdą, tego co najlepsze itd..

  • Mnie Stuhr nie zachwycił, bardzo prosty chłop ze wsi uczący się nagle hebrajskiego i mówiący coś w stylu "nie wiem czemu, ale muszę tak robić bo tak czuję" wypadał chwilami zabawnie.

  • Ten film budzi tyle kontrowersji i skrajnych opinii, że muszę go w końcu obejrzeć. Interesująca recenzja 🙂

  • Gdybym zaczął robić to co on to myślę, że z ciekawości też zacząłbym uczyć się hebrajskiego żeby dowiedzieć się co tam jest napisane 😉 Na szczęście nie dostrzegłem tej 'zabawności' u niego, a że tak czuje? Brawo dla niego, że jest takim prawym człowiekiem 😛

  • Anonimowy

    Po obejrzeniu tego filmu nie dziwią mnie te różne i jakże odmienne opinie na jego temat.
    Nie dziwią mnie opinie młodych ludzi, podobne Twojej, bo do filmu jako obrazu nie można mieć większych zastrzeżeń i od strony technicznej i artystycznej i może się podobać; szczególnie młodym.
    Z ukrzyżowaniem głównego bohatera na drzwiach stodoły – to jednak reżyser przesadził.
    Nie można tez dziwić się chyba opiniom ludzi starszych (trochę inaczej postrzegających historię), tzw "moherowych beretów", do których i ja się chyba zaliczam.
    Bowiem trudno jest im, niestety, nie przywoływać kontekstu "Jedwabnego" – i związek z tymi wydarzeniami nie jest taki mały, skoro wywołuje tyle kontrowersji.
    I właśnie tylko to jednostronne przedstawienie "prawdy" (fałszywy obraz Polaków i Żydów, wyolbrzymiający okrucieństwo pierwszych i kryjący zbrodnie drugich) o stosunkach polsko-żydowskich w XX wieku a w szczegolności podczas II wojny światowej jest powodem tak różnorodnych opinii.
    Byłoby dziwne, gdyby było inaczej – w przypadku kiedy porusza się tak płytko i nierzetelnie ten złożony problem.

  • Ciekawa recenzja kontrowersyjnego filmu.Mnie Pokłosie sie podobało,uważam że to ważny obraz w jakimś fragmencie pokazujący polską historię i mentalność.Każdy oczywiście ma prawo do własnej interpretacji tego filmu,ale bez względu na to czy przypomina komuś wydarzenia z Jedwabnego czy nie,powinno sie docenić fakt że ktoś postanowił o tym powiedzieć głośno własnie poprzez kino

    Pozdrawiam

  • Fun

    A ja uważam, że Pan Maciej nie słusznie był oblegany za rolę w filmie. Ludzie on tylko gra ! A podobno aktor może nie przyjąć jednej roli na rok 😉

  • Anonimowy

    Chciałbym opowiedzieć historię z tamtych czasów

  • Anonimowy

    Mam spisane relacje dziadka i babci ze wsi Kazanów Iłżecki. Są bardzo podobne do Pokłosia, a nawet bardziej wstrząsające. Nie rozumiem całego szumu koło tego tematu. To ma dwie strony medalu, ale prawda musi być jedna.
    Może ktoś się do mnie odezwie. radoslawduda@interia.pl.
    Ja jestem neutralny, szukam prawdy o tamtych czasach i wcześniejszych.