Chce się żyć (2013) – Recenzja

Chce się żyć (2013)

/Polska/

Reżyser: Maciej Pieprzyca
Scenariusz: Maciej Pieprzyca
Obsada: Dawid Ogrodnik, Kamil Tkacz, Dorota Kolak, Arkadiusz Jakubik, Anna Nehrebecka
Muzyka: Bartosz Chajdecki
Zdjęcia: Paweł Dyllus
Gatunek: Dramat
Czas trwania: 107 min

Od rośliny do człowieka

Maciej Pieprzyca wzorem zachodnich kolegów postanowił nakręcić film oparty na prawdziwej historii człowieka dosięgniętego kalectwem, a w tym przypadku niedowładem czterokończynowym. Dokładniej rzecz ujmując jest to opowieść o Mateuszu Rosińskim, który mimo, że nie mówi, relacjonuje nam swoje przeżycia z offu. Poznajemy go od dzieciństwa do dorosłości, obserwujemy jego dojrzewanie, rozwój samoświadomości oraz hart ducha jaki wykazuje mimo swojej sytuacji.

Na szczęście nie jest to kolejny smutno-przygnębiający obraz made in Poland. Pieprzyca postanowił pokazać chorobę od innej strony – tej optymistycznej, której część z nas nie dostrzega, bądź nie jest jej po prostu świadoma. Reżyser nie bawi się też w tanie moralitety i banały ukazując całą historię w pogodnym i bardzo sympatycznym świetle, a to chyba widz lubi najbardziej. Oczywiście pojawiają się też momenty wzruszające do łez, ale nie są w swojej emocjonalności nachalne i tandetne. Sam seans natomiast daje mnóstwo radości i zaraża szczęściem.

„Chce się żyć” to nie tylko główny bohater, zresztą świetnie zagrany zarówno przez Dawida Ogrodnika jak i Kamila Tkacza. Ten film to także wzorowe kreacje rodziców chorego Matiego: jak zawsze fenomenalnego Arkadiusza Jakubika oraz mało widowiskowej, ale genialnej Doroty Kalak. Dodatkowo, w tle, na przestrzeni lat widoczny jest postęp nauki, dzięki której ze skazywanego na bycie rośliną Mateusz staje się pełnoprawnym i godnym człowiekiem. Od strony realizacyjnej „Chce się żyć” nie zawodzi, ale w mojej ocenie film wydaje się trochę nierówny i ze względu na spójność bardziej podobała mi się pierwsza jego część, bo druga połowa była bardzo wyrywkowa, co mnie osobiście trochę przeszkadzało. Nadmienię również, że jest to najlepsza polska produkcja jaką ostatnio miałem okazję oglądać.

  • Zdecydowanie jeden z najlepszych (albo nawet najlepszy) polski film minionego roku. Po obejrzeniu w głowie na długo zostają dwa słowa: "dobrze jest" 🙂

  • Trudno się nie zgodzić 😉 Pozdrawiam!