Ten niezręczny moment [That Awkward Moment] 2014 – Recenzja

Ten niezręczny moment (2014)

That Awkward Moment

/USA/

Reżyser: Tom Gormican
Scenariusz: Tom Gormican
Obsada: Zac Efron, Miles Teller, Michael B. Jordan, Imogen Poots, Mackenzie Davis
Muzyka: David Torn
Zdjęcia: Brandon Trost
Gatunek: Komedia, Romans
Czas trwania: 94 min

Bridget Jones dla facetów?

„Ten niezręczny moment” wydaje się męskim odpowiednikiem „Dziennika Bridget Jones”. Szkoda tylko, że w postaci komedii romantycznej, która to dla facetów jest zazwyczaj zbyt schematyczna i przewidywalna. Nie inaczej jest i w tym przypadku. I chociaż zapowiadało się całkiem nieźle to jednak od pewnego momentu wszystko wróciło na odpowiednie i w pewien sposób rozczarowujące tory.

Tom Gormican prezentuje opowieść nie tylko o męskiej przyjaźni, choć w sumie dosyć niedojrzałej jak się okazuje w trakcie seansu, ale też o relacjach damsko-męskich z naciskiem na męskie postawy względem płci pięknej. Chociaż bohaterowie są królami polowań w klubach i mają określone postawy, to oczywiście dzieje się coś, co zmienia nastawienie chłopaków, i to wszystkich jednocześnie. Tym czymś jest miłość. Produkcja ta byłaby bardziej zjadliwa, gdyby nie silące się na ckliwość rozwiązania, i gdyby brzmiała w bardziej melodramatycznym tonie, bo jej początkowy wydźwięk sugerował nieco poważniejszą rozprawę na temat męskiej miłości, jednak po drodze to wszystko gdzieś utracono na rzecz głupkowatego kom-roma.

Jest lekko, często zbyt lekko, przez co przypominają się inne produkcje, w których występował np. Miles Teller, czyli „Projekt X”, czy „Nieletni / pełnoletni”. Mogło być znacznie lepiej, a tak jest średnio i nie sądzę by ten film pozostał w pamięci któregokolwiek widza kilka tygodni po seansie ze względu na swoją przeciętność. No i ta Imogen Poots… można patrzeć i patrzeć 😉

  • Racja, w filmie tym jakby nie potrafiono się zdecydować. Albo humor klozetowy rodem z Teda, albo romantyzm. Tutaj nastąpiło nieporozumienie.

  • Wbrew temu czego oczekiwałem zaczęło się całkiem obiecująco, a im dalej w las tym gorzej ;< Mogło być tak pięknie i w końcu byłby jakiś kom-rom dla facetów, a tak wyszło nie wiadomo co z tandetnym finałem 🙁

  • Jak to w końcu? A "Stary, kocham Cię" to pies? 🙂

  • Nie znam 😉

  • Bardzo mnie irytowały te schematyczne, wyświechtane i niby-śmieszne gagi. Liczyłam też na to, że Miles Teller wreszcie pokaże coś nowego, ale przez te wszystkie średniaki, w których gra zaczynam tracić do niego cierpliwość 😉
    Pozdrawiam!